Wśród wilków

Zapowiedzi – dobry blog literacki

Kategoria: Grzeszny doktor. Intensywne doznania

Świat gangów młodocianych

Niezbyt ambitne, ale młodzież czyta

Tijan Meyer w swoich powieściach Young Adult przyzwyczaiła nas do pewnego stylu kreowania świata licealistów i jak dotąd spotyka się to z dość dobrym odbiorem czytelników. Wiadomo, nie jest to nic wybitnego, książki Tijan to nieskomplikowane romanse przeplatane swobodnie pikantnymi scenami, ale, umówmy się, nie wszystko musi być dziełem sztuki, wystarczy, że to dobra rozrywka. Tym razem jednak amerykańska autorka postanowiła wziąć na warsztat tematy nieco trudniejsze, a mianowicie funkcjonowanie gangów wśród młodzieży. Pierwszy tom serii Ekipa. Crew. Tom 1 ukazał się właśnie nakładem Wydawnictwa Kobiecego. Zobaczymy, jak Tijan radzi sobie z trudnymi emocjami u młodych ludzi.

Wśród wilków

Bren nie ma łatwego życia. Jej ojciec siedzi w więzieniu, matka nie żyje, zaś jej były kieruje konkurencyjnym gangiem. Dziewczyna do szkoły chodzi z nożem i nikomu nie pozwala się dotykać poza jednym przyjacielem z czteroosobowej ekipy Wilków. A, zapomniałam wspomnieć, że brat Bren dowodzi Wilkami i że uczestniczy w nielegalnych walkach. Wydawać by się mogło, że gorzej już być nie może. A jednak. Do szkoły dołącza Race – kuzyn dowódcy konkurencyjnego gangu, ale wydaje się, że bardziej skłania się ku Wilkom. I, o zgrozo, ku Bren. A jedna z zasad Wilków głosi: nie wolno się zakochiwać.

Powyższy opis pokazuje, jak bardzo Tijan starała się dopracować szczegóły swojej nowej serii. Jest w tej powieści tyle wątków, że jak na moment się straci koncentrację podczas czytania, można się potem nie odnaleźć. W teorii miało wyjść świetnie. W praktyce… Chyba lepiej by było, gdyby autorka pozostała przy pisaniu płytkich i prostych romansów. Emocje które targają bohaterami wydają się nieadekwatne do nich i mocno sztuczne. Czasami członkowie ekipy zachowują się jak dzieciaki, czasem czytelnik ma wrażenie, że autorka wsadziła dorosłych ludzi w ciała licealistów. Trochę mocno to nie gra. W bohaterach widać ogromną teatralność, przez co ciężko jest nam ich zrozumieć, wczuć się w ich problemy. Sama rzeczywistość gangu wydaje się istnieć tylko dlatego, by Tijan miała się czym zasłaniać w kreacji świata i fabuły. Znawcy tematu będą tutaj zgrzytać zębami, bo przecież nie tak funkcjonują tego typu organizacje młodzieżowe. Niestety tym razem autorka miała tylko dobre chęci, które zabiło nie zagłębienie się w temat. Książka na tym niesamowicie traci.

Chyba do odpuszczenia…

Nową książkę Tijan Meyer naprawdę można sobie darować. No, chyba że ktoś jest jej fanem, lub szuka niezobowiązującej lektury, a nieścisłości i przesada w kreacji bohaterów mu nie przeszkadzają. Większość jednak ta książka zirytuje, dlatego też jak jesteście fanami YA, sięgnijcie raczej po innych autorów. “Ekipa” nie zasługuje nawet na to, by z jej powodu zgrzytać zębami. Po prostu nie warto.

Tło zdjęcie utworzone przez freepik - pl.freepik.com